Blog > Komentarze do wpisu
1. Czemu, ach czemu.

Czemu kończę?

Tak naprawę? Bez ściemy?
Bo niestety, nie mogę być szczery i pisać wszystko to, co chcę.
Wiele sytuacji i historyjek zostało ładnie ugrzecznionych... ze względu na czytających!!!!!
Tak kochani, ze względu na WAS. Jakich was? A tych kilku, zaznaczam - KILKU - znajomych, którzy jakimś pokątnym sposobem dotarli na mój blog. Nie wiem jak to się stało. Być może w trakcie kolejnego upojenia alkoholowego sam coś chlapnąłem, być może przez przypadek, jakoś tak to poleciało. Ktoś mógł skojarzyć teksty zamieszczone na sympatii z tym co pisałem na blogu (wujek google w tym bardzo pomaga). Wyszło jak wyszło.
Efekt? Nie mogę szczerze pisać o tym, o czym bym chciał. W wielu wypadkach nie mogę napisać prawdy.
Jeszcze by jakaś życzliwa małpa podsunęła któryś z głodnych kawałków żonie, i awantura gotowa. Tak po prawdzie mam czasem wrażenie, że moje ajlowiu też tu zagląda. 
.
.
Jeśli tak, to; buziaczki kochanie, 
FUCK YOU dla was "życzliwe" małpy, podglądacze pierdzielone. 
Koniec ekscytowania się moim blogiem!
.
.

.
.
Wszystkim pozostałym dziękuję, za zaglądanie i komentowanie! 
piątek, 29 lipca 2011, krzysiekzsympatii
Tagi: ja

Komentarze
2011/07/29 10:53:43
Dobrze cię rozumiem. Ja pochwaliłam się jednej osobie, Pan Mąż sam wpadł (nie było to rudne, zdaje się, ze zostawiłam otwartą stronę, nie spodziewałam sie go w domu) a potem rozdał kilku zaprzyjaźnionym osobom. I tak mnie spacyfikował. Ani sie wyzłośliwić, ani ujawnić prawdziwą naturę...

niemniej - szkoda. Moze załóż nowy blog i wyślij info do zaprzyjaźnionych czytelników ;)
-
2011/07/29 14:59:14
No właśnie, popieram.
-
2011/07/29 22:28:17
takiego stracha to ja też mam cały czas i pewnie dlatego mam bloga zastrzezonego i mimo że wiem, że nikt tam nie zajrzy, kogo bym nie chciała to i tak jakoś nie do końca tam jestem pewna .
-
2011/08/23 22:42:07
Trzy lata pisałam bloga i też niepowołane osoby go czytały. Teraz mam nowego, ale jestem o kilka spraw mądrzejsza.
Także doskonale rozumiem.