Blog > Komentarze do wpisu
3. Pakuję graty!

Czas na pierwsze podsumowania.

Sympatia.

Rok czasu zleciał, nie wiadomo kiedy. 
Na Sympatii raczej niewiele się wydarzyło w tym czasie. Raz, że niewielkie były moje oczekiwania do tego miejsca. Dwa, że niewiele dawałem od siebie. Kobiety które tam poznałem raczej nie są zainteresowane pierdzeniem o byle czym przez neta. A ja na nic więcej zgodzić się nie chciałem. No OK, raz czy dwa skusiłem się na takie spotkanie w realu. Efektem zawsze była męcząca czkawka. Z drugiej strony kilka samotnych wieczorów przed komputerem zmieniło się w kilka samotnych wieczorów we dwoje. W jakimś tam stopniu zaspokajałem swoją potrzebę gadania. Więc ostatecznie, raczej było warto.
 
Blox. 
 
Blox niespecjalnie mnie interesował, podobnie jak czytanie lub pisanie blogów. Zmienił to jeden blog, który bardzo mocno mnie poruszył i zmotywował to wylewania własnych myśli w tym miejscu. 
Mówię o : Tajemnicach Alkowy.
Oj ruszyły mnie Twoje przemyślenia Miłośniczko, ruszyły. Były pewnym odkryciem i zaskoczeniem. Zresztą, lubię wracać do kilku ulubionych wpisów, i czytać je raz jeszcze. 
Później zaś poleciało. Dzięki mojemu blogowi lub błąkaniu się po bloxie, poznałem wyjątkowych ludzi, do których dalej chętnie zaglądam. 
Przyjemnie mi się Was czyta. Niejednokrotnie stanowiliście inspirację do moich własnych wpisów. 
Nie uciekam stąd absolutnie. Skłamał bym, gdybym powiedział że zniknę w piątek i więcej się nie pojawię. Myślę że pod tym nickiem dalej będę do Was zaglądał. 
Nie wykluczam też, że pod nowym pseudonimem zacznę pisanie nowego bloga. Jeszcze nie dziś i nie jutro, ale kiedyś na pewno, za bardzo weszło mi to w krew i sprawia sporą frajdę, by tak po prostu z tego rezygnować.
 
 
Żeby być całkiem uczciwym, muszę też powiedzieć o jeszcze jednej sprawie, która spowodowała moją decyzję o zakończeniu pisania. Ale o tym może wspomnę przy kolejnym wpisie?
 
 
środa, 27 lipca 2011, krzysiekzsympatii
Tagi: ja

Komentarze
2011/07/27 16:37:26
Ja bym chciała dalej czytać Twoje wpisy. Nie znikaj tak na zawsze. Pisz coś gdzieś. Bo choć czasem mnie Twój tok myślenia doprowadza do kurwicy, to tak ogólnie bardzo lubię do Ciebie zaglądać :)
-
2011/07/27 20:30:56
Aż do kurwicy? No panie...
Przyganiał kocioł garnkowi. :-)
A gdzie nowe wpisy na Twoim blogu?
-
2011/07/28 16:44:19
ale podsumowania to się robi chyba pod koniec roku? :)