Zasypiam.
Dopada mnie jesienne przesilenie.
Nie pomagają silniejsze żarówki w domu, dodatkowe porcje witamin i mikroelementów, wchłaniane niemal codziennie w postaci suplementów. Robię się coraz bardziej śpiący i zmęczony. Nic mi się nie chce. Zmuszam się codziennie do swoich obowiązków w pracy i w domu, a tak naprawdę, najchętniej poszedł bym spać...
Żeby tak spadł śnieg.
Biel śniegu mnie ożywia. Lubię zimę, pomimo jej niedogodności w postaci mrozu, zasp i wszelkich innych białych niedogodności. Biel śniegu mnie ożywia. Robi się jaśniej na dworze. Do tego możliwość wyjścia na narty, sanki, bitwy śnieżne czy spacery po zaśnieżonym lesie działa na mnie pobudzająco.
Więc, byle do śniegu... byle jeszcze jakoś przeżyć tych kilka smutnych szarych dni, zanim spadnie śnieg.
