Wpisy z tagiem: starość

poniedziałek, 10 stycznia 2011
Mentalne skutki wieku średniego.

Niestety!
Poza całkiem widocznymi objawami starzenia się w postaci brzuszka, łysiny oraz bielenia włosia (które mi pozostało), pojawiają się również mentalne objawy nadchodzącej starości.

Najbardziej odczuwalnym dla mnie symptomem, jest mniejsza ochota na seks.
I muszę Wam powiedzieć, że w tym jednym przypadku (suma summarum) jestem zadowolony ze zmian. Jeszcze kilka lat temu trudno było mi funkcjonować bez minimum jednego seksu w tygodniu i drugiego w weekend. Brak tegoż powodował wiele problemów i komplikacji życia małżeńskiego. Dziś problemem staje się brak seksu, powiedzmy raz na miesiąc. Owszem, możemy "popieścić się" w tygodniu, jednak całkiem dobrze potrafię się bez tego obejść. Pomaga mi to bardzo, szczególnie teraz, gdy po raz kolejny żona kuruje się na jakąś tam dolegliwość, która to podobno ów seks nam uniemożliwia. Mijają kolejne miesiące a ja spokojnie znoszę "posuchę". Owszem, wyraziłem swoją dezaprobatę dla tego stanu, w sposób stanowczy i jednoznaczny. Jednak spokój z jakim przechodzę nad tym problemem do porządku dziennego, samego mnie zadziwia.

Zamiast seksu kręcą mnie za to wszelkie przejawy aktywności spędzanej poza domem. Najlepiej w męskim gronie, z dala od żony czy też innych kobiet. Może to być sport, moje hobby, czy ostatnio praca przy niedawno zakupionym autku (tak się składa, że pomimo iż poprzedni właściciel dbał o swój pojazd, jest w nim kilka rzeczy wymagających odrobiny pracy i uwagi).


Jest też druga strona tego medalu.
Mam świadomość iż wiek w jakim się znajduję, to tak naprawdę ostatni dzwonek żeby "zaszaleć". Nie wiem czy jest to objaw "kryzysu wieku średniego" czy też prostej kalkulacji. Z mojego punktu widzenia sytuacja jest prosta. Dobijam do czterdziestki, jestem sprawny fizycznie (i umysłowo, chyba też). Do tego jestem ustawiony życiowo i finansowo. Pozwala mi to realizować wiele pomysłów, które w młodych latach pozostawały jedynie w sferze marzeń, ze względu na problemy finansowe właśnie.
Co więc znaczy dla mnie to magiczne słowo "zaszaleć"? Jeszcze tak do końca tego nie sprecyzowałem.

Jednym z pomysłów jest np. znalezienie sobie kochanki. Na dziś jest to rozważanie teoretyczne. Wiele zależy tutaj od postawy jaką zaprezentuje moja żona.
Jeśli kolejna kuracja się nie powiedzie, jeśli po raz kolejny usłyszę, że z małżeńskiego seksu nici, jeśli po raz kolejny żona stwierdzi, że nic się z tym nie da zrobić, zacznę działać. Zupełnie świadomie i z premedytacją. Zgodnie z zasadą: Lepiej grzeszyć i za grzechy żałować, niż żałować że się nie grzeszyło...
Może zamiast kochanki na początek wybiorę się do pań swobodnych obyczajów? Nie wiem. Czas pokaże...

Seks to jednak nie jedyny mentalny objaw starzenia, jaki w sobie zauważam. O tym zamierzam jednak napisać przy kolejnej okazji.

 

Tagi: ja starość
11:04, krzysiekzsympatii
Link Komentarze (9) »