Pijemy piwko.
Kilku kolesi bawiących się razem w ASG.
Gadam z młodym, ksywka "student" (bo to student).
- Nie wiem co mam zrobić.
- O co pytasz?
- Wiesz, mam takie dwie fajne dziewczyny, znajome...
- No i?
- Nie wiem którą bardziej lubię. No może i wiem ale przekonany jakoś nie jestem.
- Też masz dylematy, chcesz? Pomogę ci je rozwiązać!
- Co byś zrobił?
- Wziął bym się ostro za tą, która ma większy biust!
- Eeetam.. kolejny erotoman.
- To znaczy?
- No jeden koleś, też żonaty, tak właśnie mi podpowiadał...
- Ale to żadne erotomaństwo!
- Jak nie erotomaństwo, to co?
- Życiowa mądrość, i doświadczenie!
- A jaka w tym jest mądrość... Że tą z większym biustem mam brać?
- Zapamiętaj młody moje słowa. Pewnego dnia obudzisz się rano obok swojej kobiety. Już żony.
- No, obudzę się.
- Nie przerywaj, więc obudzisz się i stwierdzisz, że wcale tak bardzo jej nie kochasz jak jeszcze powiedzmy, rok temu.
- I co wtedy?
- I nic wtedy. Miłość się wypali, zwyczajna sprawa.
- To co mi zostanie, jak miłości już nie będzie?
- Duże cycki ci zostaną, barani głąbie! Duże cycki!
Zdjęcie zmienione po komentarzu MANUSKRYPT1
